O ironio, jestem nieregularna!
Mam masę rzeczy na głowie. Masę planów, obowiązków i myśli.
Kiedyś myślałam, że mam dużo do zrobienia, dziś wiem, jak bardzo się myliłam.
Całkiem nielegalnie (jeśli chodzi o moje sumienie rzecz jasna) piszę do Was i tu :)
Pochwalę się iż zaopatrzyłam się w nowe rolki (na dzień dziecka, a co!) na dużych kółkach.
Jednakowoż (zabawne słowo) rodzice zabronili mi ich używać dopóki nie dokupię do nich kasku i ochraniaczy; niebywale śmieszne!
Zapewne nie wpadli by na ten jakże genialny pomysł gdyby nie fakt, że chcąc się pochwalić nowym nabytkiem podczas kolacji, w kuchni zaliczyłam naprawdę spektakularne spotkanie z kafelkami.
Żytni omlet rabarbarowy z miodem i cynamonem
- 2 białka (zostały mi po jakimś pieczeniu)
- 2 łyżki otrąb żytnich
- 1/2 łyżeczka proszku do pieczenia
- cynamon
- laska rabarbaru
- 1 łyżeczka miodu
Przygotowanie:
Ubić białka na sztywno, dodać otrąb wymieszanych z proszkiem i cynamonem. 'Ciasto' będzie gęste, ale to nic, ja dolałam łyżkę wody, ale nie jest to konieczne. Rozprowadzamy na mocno rozgrzanej patelni, posypujemy drobno lub grubiej pokrojonym rabarbarem i smażymy z obu stron.
Enjoy!
Testowałam dziś patelnię ceramiczną i ta moja ma na dnie taki wzorek jak plasterek miodu, głupie to.
Wolę moją ukochaną, teflonową do naleśników
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Na każde pytanie odpowiem, a każdą krytykę przyjmę 'na klatę'